WĄWÓZ CZAROWNIC I SKAMIENIAŁE MIASTO

  • Wysłane przez webmaster w sob., 18/11/2017 - 13:16

W dniu 3. listopada 2017r. klasy 7a i 7b wraz ze swoimi wychowawczyniami wyruszyły na wycieczkę do Ciężkowic. Ciężkowice, jak głosi legenda założył Cieszko, stryj Mieszka I., który wędrował przez Małopolskę. Była to urocza kraina, na której zaczęli osiedlać się coraz to nowi ludzie. W późniejszych latach przebiegało tędy wiele szlaków handlowych prowadzących z Czech i Węgier do Krakowa. W Ciężkowicach odbywał się także cotygodniowy targ, handlowano wyrobami tkackimi i rzemieślniczymi, solą oraz produktami rolniczymi. Sprowadzano węgierskie wina i konie. Tradycja ta zachowała się po dziś dzień, w każdą środę na rynku odbywa się wielki targ.

Do Ciężkowic dotarliśmy po dwóch godzinach podróży w autokarze. Na trasie powoli przestawał padać deszcz, pojawiały się przebłyski słońca, co wróżyło nam udaną wyprawę po rezerwacie. Nasz pobyt w Ciężkowicach rozpoczęliśmy od zwiedzania Muzeum Przyrodniczego im. Krystyny i Włodzimierza Tomków. Tutaj mieliśmy okazję zobaczyć liczne trofea łowieckie, modele roślin naczyniowych, a także skamieniałości. Uczniowie weszli również na stanowiska interaktywne. To szklana podłoga, pod którą odtworzone zostały fragmenty siedlisk i wybrane zbiorowiska roślinne. W części muzeum, gdzie znajdowały się plafony mogliśmy obejrzeć modele większości gatunków gadów i płazów Polski. Usłyszeć można było również głosy wielu gatunków ptaków. Atrakcją było pomieszczenie przypominające swym wyglądem łódź podwodną, w środku którego przy huku silników zanurzyliśmy się w świat podwodny rzeki Białej. Kapitan opowiadał wiele ciekawych rzeczy o rybach, prezentował szkielety, zadawał zagadki przyrodnicze. Prezentacja umożliwiła poznanie miejscowej ichtiofauny. Następnie znaleźliśmy się w sali konferencyjnej. Stały tu naturalnych rozmiarów dermoplasty zwierząt. Był to łoś, żubr, niedźwiedź, ryś, wilk i wiele innych. Tu odbyła się ciekawa lekcja przyrody. Uczniowie pochwalili się rozległą wiedzą, chętnie zabierali głos, odpowiadali na zadane pytania, dyskutowali. Wizyta w ciężkowickim muzeum zakończyła się wspólnym grilowaniem. Poczęstowano nas kiełbaskami, świeżym chlebem i gorącą herbatką. Był to czas na chwilę odpoczynku i dzielenia się wrażeniami.

Drugi etap wyprawy odbywał się już w samym rezerwacie. Zanim dotarliśmy do Skamieniałego Miasta, wdrapaliśmy się na szczyt skały, która przypominała twarz czarownicy. Dalej pokonując kilka kilometrów stromych ścieżek , wśród korzeni drzew, strumyków leśnych i mchów przemierzaliśmy Wąwóz Czarownic. Wszyscy świetnie sobie radziliśmy na trasie wędrówki, choć była ona niełatwa. Niebieskim szlakiem, idąc ciągle w górę, a następnie podążając w dół dotarliśmy do dużych skał, to Skamieniałe Miasto, wielkie głazy o różnych kształtach. Niektóre z nich przypominały piramidy , inne zwierzęta, a pomiędzy nimi wiły się wąskie ścieżki, niby uliczki. Niektórzy próbowali się przez nie przecisnąć. Ten widok robił wrażenie. Jeszcze trochę drogi i w końcu dotarliśmy do punktu centralnego, a był to Wodospad Czarownic. Tutaj, jak głosi legenda czarownice z diabłami odbywały swój sabat. Po pionowej ścianie o wysokości kilkunastu metrów spadała woda, a wokół gołe skalne ściany jaru.

Wyprawa była wspaniałą przygodą i pozwoliła poznać wiele ciekawych miejsc naszego województwa oraz ugruntować wiedzę przyrodniczą, którą zapewne uczniowie będą mogli wykorzystać na lekcjach biologii w szkole.

   

   

   

    ​​

Oceń: 
Average: 5 (2 votes)